Czy może być tak, że prezydent przytaczając zapisy dokumentów przytacza je wybiórczo i wybiera tylko te, które udowadniają jego tezę? Okazuje się, że w Krakowie jest to możliwe. Wystarczy przeczytać projekty dwóch uchwał, które Prezydent Majchrowski przedłożył pod głosowanie Radzie Miasta na najbliższej środowej sesji. Uchwały dotyczą wszczęcia nowych planów miejscowych dla Zakrzówka i okolic. Tworzenie tych planów ma zastąpić poprzedni plan, którego nie udało się skończyć prezydentowi przez 8 lat. W nowych planach teren Zakrzówka został podzielony na dwa obszary: na zachód od ul. Wyłom oraz na wchód od tej ulicy. W prezydenckiej propozycji jeden plan ma stać się planem ochronnym, a drugi inwestycyjnym. Plan „inwestycyjny”, wschodni obejmuje obszar od  ul. Wyłom do Kapelanki. Na terenie tym znajduje się między innymi łąka pomiędzy ul. Wyłom i Św. Jacka, o którą to łąkę od kilku już lat społeczność Krakowa toczy walkę z prezydencką administracją. Łąka ta według Studium, które jest wytyczną do tworzenia planów miejscowych, znajduje się w:
  • granicach Jurajskich Parków Krajobrazowych,
  • w systemie zieleni i parków rzecznych,
  • w strefie kształtowania systemu przyrodniczego Krakowa,
  • w obszarze planowanych parków rzecznych,
  • w granicach strefy miejskiej
    Mimo tego, że w Studium są takie zapisy to prezydent nie przytoczył ich w uzasadnieniu projektu uchwały przedłożonego radnym. Z uzasadnienia możemy się natomiast dowiedzieć, że Studium na terenie tym przewiduje zabudowę mieszkaniową i komercyjną, co nie jest prawdą (szczegóły  tutaj). Radny, który nie zna się na planowaniu nie będzie w stanie podjąć uczciwej decyzji bazując na tak zakłamanym uzasadnieniu.
    Dlaczego prezydent wprowadza radnych w błąd pomijając wybrane zapisy Studium? Dlaczego w planie „ochronnym”, zachodnim prezydent wymienia cytowane powyżej funkcje ochrony, a w planie wschodnim o nich zapomina? Dlaczego w planie wschodnim łąka, która jest o wiele bardziej cenna przyrodniczo od jeziora i skał, jest traktowana jako teren inwestycyjny? Na te pytania odpowiedź wszyscy znamy i ma ona niewątpliwie związek z planami inwestycyjnymi portugalskiej firmy Gerium. Szkoda, że Prezydent Krakowa dla korzyści wybranych firm działa na granicy prawa. Takie wykreślanie słów z dokumentów przypomina aferę medialną, która polegała na wykreśleniu słów „lub czasopism” z projektu ustawy medialnej.
    Tamta afera zakończyła się końcem kariery lewicy. Czym zakończy się sprawa Zakrzówka zależy już tylko od nas.
  • O zapisach Studium dot. terenu Zakrzówka można przeczytać tutaj
  • Projekty obydwóch uchwał rozpoczynających tworzenie nowych planów dla Zakrzówka są tutaj. (punkt  41 i 42 porządku obrad, czytaj załączniki)

Komentarze są wyłączone.