Pod naszymi wnioskami do nowych planów miejscowych dla Zakrzówka podpisało się około 2,5tys osób!!! Stworzenie wniosków zajęło nam trochę czasu i dlatego podpisy były zbierane tylko 3 dni. Mimo to znowu nie było problemu z poparciem naszych postulatów ochrony Zakrzówka. Krakowianie po prostu nie chcą na Zakrzówku żadnych bloków tylko park z infrastrukturą sportową. Zobaczymy czy prezydent zechce posłuchać sugestii obywateli czy raczej, tak jak do tej pory, będzie forsował zabudowę w nowych planach.

5 odpowiedzi do “ZEBRALIŚMY OKOŁO 2,5tys PODPISÓW POD WNIOSKAMI DO PLANÓW ZGOSPODROWANIA ZAKRZÓWKA!”

  1. titrant pisze:

    Zebrałem kilkadziesiąt podpisów, złożyłem te wnioski i teraz mam niesmak. Tak kończy się podpisywanie się pod czymś bez wnikliwej analizy dokumentu. Zakrzówek wiele zawdzięcza swojej dzikości. Brukowane ścieżki na szczyt, oświetlenie, obiekty gastronomii, wszędzie druciane barierki, zabiezpieczenia, płoty… Brakuje tylko paszczakowych tabliczek „Zabrania się…”. Kolejny park typu Parku Krakowskiego czy Jordana :( .

  2. titrant pisze:

    Tylko bardziej zadrutowany.

  3. admin pisze:

    Bardzo dziękujemy, że zaangażował się Pan w zbierani podpisów. nie wiem gdzie Pan znalazł zapisy o drutowaniu czegokolwiek, to raczej nie były nasze wnioski ponieważ niczego takiego tam nie ma. Jest natomiast kilka zapisów, które są konieczne po to żeby z obszar tego mogli korzystać wszyscy. Dlatego zaproponowaliśmy wykonanie niewielkiej ilości ścieżek utwardzonych oraz oświetlonych. Oświetlenie może być jednak kameralne, niskie i nie psujące nastroju miejsca. Barierki to nie płot, a my właśnie proponujemy barierki chroniące klify, żeby ludzie nie spadali. Poza tym dedykujemy całe duże obszary oznaczone ciemnym zielonym jako tereny zupełnie dzikie i prawie bez ludzkiej interwencji. Wydaje nam się, że w środku miasta taka forma jest jedynym akceptowalnym kompromisem pomiędzy wartościami dzikiej przyrody a potrzebami mieszkańców. Nasze wnioski muszą być przede wszystkim racjonalne. Pozdrawiam.

  4. titrant pisze:

    Nigdy nie byłem w Szkocji, ale jak oglądam w Internecie zdjęcia obiektów z Holyrood Park, to nie widzę barierek…

    Jakoś nie słyszę, żeby ludzie stali w kolejce do zlecenia ze skały na Zakrzówku. A barierek nie ma. Nie lepsza przyroda, z minimalną ingerencją? Lepsza, właśnie dlatego, że w środku miasta. Barierek jakoś na gwałt nie potrzeba. A magazyny co? Zamknąć kratą? W końcu jak ktoś tam wejdzie, to może się pośliznąć…

    Komu mało ingerencji i uregulowania, niech przejdzie kilkaset metrów w dowolną stronę :/. Tam są tereny z których mogą korzystać wszyscy: nie potrzeba latarki, można chodzić w klapkach, ludzie z lękiem przestrzeni nie muszą się obawiać. Wszędzie beton, więc nikt nie zapadnie się pod ziemię :) .

    W ogóle, beztroska budowniczych jest przerażająca: dlaczego wzdłuż ulic nie ma barierek? Przecież ktoś może wejść na ulicę i zostać potrąconym :) .

  5. admin pisze:

    Zgadza się, że Zakrzówek bez barierek i oświetlenia jest niezwykle urokliwy i w zasadzie obeszło by się bez tego typu instalacji.

    Czasami, z różnych powodów, trzeba postawić barierkę i czasami trzeba coś oświetlić. Dlatego dopuszczamy taką możliwość w proponowanym przez nas planie. Plan miejscowy nie nakazuje wykonania tego co jest w nim zapisane. Plan jest zbiorem zakazów i dopuszczeń. Czyli zakazuje się tego i tego (np: budowania budynków), a pozwala się (nie mylić z: koniecznie musi tam powstać) np: budowę barierek.

    To czy te barierki tam powstaną czy nie, nie zależy od planu tylko od projektu parku, który będzie powstawał przed budową parku. Nasze wnioski dotyczyły projektu planu zagospodarowania, a nie projektu parku i dlatego wpisaliśmy tam dopuszczenie barierek.

    Dlatego proponujemy skupić się puki co na tym, żeby plan ni dopuścił zabudowy Zakrzówka i żeby pozwalał na zrobienie tam parku. Jak ten park będzie wyglądał to dyskusja na przyszłość, po wygraniu batalii przeciwko osiedlu.