No i stało się. Radni przegłosowali dzisiaj wprowadzenie planu zagospodarowania Zakrzówka z osiedlem dla 2-3 tysięcy mieszkańców. Decyzję taką podjęli pomimo wiedzy, że na terenie, w którym mają być bloki, występują siedliska niezwykle rzadkiego węża gniewosza. Dzięki gniewoszowi właściciele działek nie będą mogli nadal budować na swoich terenach, będą jednak mieli taką możliwość wynikającą z planu. W skutek tej sprzeczności będą mogli domagać się od skarbu państwa odszkodowań z tytułu braku możliwości budowania przy posiadaniu możliwości budowania wynikającej z planu. Gdyby radni uchwalili zieleń na Zakrzówku właściciele nie mogli by się domagać odszkodowań. Tymczasem my obywatele, podatnicy będziemy musieli ponieść wielomilionowe koszty odszkodowań.
Za obarczeniem nas odszkodowaniami głosowali radni PO i prezydenta Majchrowskiego Przyjazny Kraków. Dziękujemy im za to!
Tymczasem my zamierzamy zaskarżyć plan do wyższej instancji gdyż jest on sprzeczny z Ustawą o ochronie przyrody, ponieważ nie respektuje obszarów ochrony gatunków chronionych.
Reasumując: Dzięki dzisiejszej decyzji radnych na Zakrzówku nadal nie będzie można budować i nadal będziemy mieć nierozwiązaną sytuację, tak jak teraz. Inną konsekwencją jest to, że jako podatnicy zapłacimy właścicielom działek niebotyczne odszkodowania za brak możliwości zabudowy terenów, które radni właśnie uczynili budowlanymi.
Brawo Majchrowski, brawo PO!

Po za powyższymi rozważaniami natury prawnej pozostaje cały czas kwestia wartości Zakrzówka, jako niezwykłego terenu w Krakowie. Zakrzówek położony 1800m od Wawelu. Razem z całym bogactwem przyrodniczym, krajobrazowym, możliwościami rekreacji i wypoczynku, jest ewenementem na skalę światową. Jest kolejnym klejnotem do krakowskiej kolekcji miejsc niezwykłych. Posiada potencjał jednej z większych atrakcji turystycznych miasta. Wreszcie, jest wyjątkowym miejscem dla mieszkańców, gdyż oferuje możliwość wypoczynku i relaksu w oddaleniu od zgiełku miasta, mimo jego bliskości.
Wszystkie te wartości powodują, że jest to obszar, który nigdy nie zostanie zabudowany ponieważ w mieście zawsze będzie bardzo silna opozycja przeciwko budowlanej dewastacji tego terenu. Mimo to niektóre osoby u władzy od sześciu lat, od chwili pojawienia się portugalskiego developera, który wykupił cześć terenów, cały czas robią wszystko, żeby teren ten zabudować. Osoby te to prezydent Majchrowski ze swoją ekipą oraz radny Grzegorz Stawowy z PO. W swoich działaniach nie liczą się oni zupełnie z głosem krakowian (12 tys. podpisów zebrane w 4 dni), ani z prawem. Liczy się tylko cel – zabudowanie Zakrzówka.
Pojawia się pytanie. Dlaczego osoby te tak bardzo chcą zniszczyć ten niezwykły teren? Co każe im narażać swoje dobre imię tylko po to, żeby umożliwić zabudowę? Teraz po pojawieniu się gniewosza zabudowa nie będzie możliwa, w zamian pojawią się bardzo duże odszkodowania dla developera. Dlaczego więc działają oni w taki sposób, żeby uszczuplić skarb Krakowa na rzecz developera? Przecież teraz developer będzie chciał, w zamian za do tej pory rolnicze działki, bardzo drogich terenów inwestycyjnych! Kraków za to będzie musiał zapłacić jeżeli będzie chciał stworzyć prawdziwy park na Zakrzówku i ustrzec się od odszkodowań.
Wszyscy zapłacimy za działalność Majchrowskiego i Stawowego.

Tutaj znajdziesz wyniki głosowania za zabudowaniem Zakrzówka. Ci, którzy oddali głos ZA poparli zabudowę Zakrzówka. http://wybory2014zakrzowek.pl/

11 odpowiedzi do “KRAKOWIANIE ZAPŁACĄ ODSZKODOWANIA DZIĘKI RADNYM PO i MAJCHROWSKIEGO”

  1. poly pisze:

    Trochę nie rozumiem. Przecież przed chwilą mieliśmy się składać
    na wykup Zakrzówka, sugerowaliśmy też miastu by to zrobiło. Czyli byliśmy gotowi ponieść te koszty.

    Dlaczego teraz piszecie, że odszkodowania w zamian za ochronę
    przed zabudową to coś złego? Szczególnie, że dla Skarbu Państwa to relatywnie małe koszty.

  2. Q pisze:

    1,5 km Zakrzówek od Rynku? Radziłbym to przeliczyć, bo z map wynika, że to 3 km w linii prostej i ponad 3,6km ulicami Krakowa. No chyba, że mówimy o Rynku Dębnickim, od niego to tylko 2km…

  3. Q pisze:

    1,5km Zakrzówek od Rynku?

    Według map (choćby mapa.targeo.pl) Zakrzówek od Rynku Głównego oddalony jest o 3km w linii prostej i 3,6km ulic krakowskich.
    Rynek Dębnicki też nie pasuje. 2km w linii prostej i prawie tyle samo ulicami. Więc o którym rynku mowa?

  4. Katarzyna pisze:

    Gniewosz nie jest przecież jedynym polskim wężem (a poza tym przymiotniki piszemy małą literą). Proszę, poprawcie to, tak nie uchodzi.

  5. admin pisze:

    Wykup działek nie budowlanych, jakimi do wczoraj były działki na Zakrzówku, kosztuje kilkadziesiąt razy mniej niż wykup działek budowlanych. To są miliony złotych różnicy. Takie wydatki zafundowali nam Prezydent ze swoimi radnymi i PO. W przypadku gdyby ziemie nie miały być odkupywane, a ochrona gniewosza miałaby być skuteczna, to Państwo zapłaci równie gigantyczne odszkodowania za uniemożliwienie zabudowy terenów budowlanych. To też efekt wczorajszej decyzji.

  6. admin pisze:

    Tak, informacja o tym że gniewosz jest jedynym polskim wężem była błędna. Jest natomiast najrzadszym polskim wężem.

  7. Katarzyna pisze:

    Najrzadszym owszem, ale nie „żadkim” ;)

    pozdrawiam
    purystka

  8. Mat pisze:

    W prognozie oddziaływania na środowisko opracowanej przez UMK jest mowa o konieczności wycinana drzew i likwidacji małych zbiorników wodnych, o ile pamiętam usuwanie drzew czy zmiana stosunków wodnych na terenie parku krajobrazowego jest zakazana i nawet Prezydent Miasta nie może tu wydać zezwolenia na takie działanie. Ale najważniejsze, aby poczytać co mają do powiedzenia na temat Zakrzówka inni kandydaci na prezydenta i do władz Miasta, do Prof. J.Majchrowskiego i radnego G.Stawowego nie mam zaufania,Prezydent zgodnie z doniesieniami prasowymi najpierw się cieszył że po wybudowaniu kanału ulgi Kraków będzie miał super wyspę, a potem głosił, że zawsze był przeciwny temu pomysłowi i że te tereny powinno oddać się pod zainwestowanie … porównanie mandatu społecznego tych Panów z poparciem 50% przy frekwencji 30-40% do prezydentów którzy mają po 70-80% poparcia samo mówi za siebie… na pewno są dużo lepsi kandydaci na kierowanie tak ważnym miastem, Kraków zasługuje na coś dużo dużo więcej

  9. właściciel pisze:

    Nie wierzę aby na terenie Zakrzówka występował Gniewosz, tak jak Modraszek i cała reszta endemitów pod ochroną.
    Te tereny były pozostałością po kamieniołomie i były zdegradowane. Wcześniej były polami uprawnymi.
    Jeżeli cokolwiek tam jest, to nie jest to jego miejsce.
    Chętnie sprzedam działkę – jak budowlaną – temu komu zależy na przyszłości Zakrzówka.

  10. admin pisze:

    A ja sprzedam moje mieszkanie za cenę pałacu Buckingham.
    Obawiam się jednak, że nikt nie kupi ani twojej ziemi ani mojego mieszkania za cenę z kosmosu. Szkoda, bo się strasznie napaliłem na te kilka milionów funtów.
    Aha i nie wierzę, że pałac należy do królowej Anglii a nie do mnie.

  11. Ratio pisze:

    Oto artykuł, w którym jest przykład, jak mogą postępować deweloperzy:

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16494948,Deweloper_probowal_wykorzystac_luke_prawna__Klienci.html#MT

    Powiem tak:

    jeżeli myśłicie, ze deweloper wybudowałby a rejonie Jacka/Wyłom osiedle dla 4000 mieszkańców, to jesteście BARDZO NAIWNI …

    Tam zostana wciśnięte nawet 20 tysięcy ludzi !!!

    Nie wolno NIGDY !!! dopuścić do jakiejkolwiek zabudowy, bo to będzie HUMANITARNA KATASTROFA !!!

    Pamiętajcie, że przeciwko sobie mamy nie zwykłych, uczciwych ludzi, tylko HIENY z pianą na pysku myślące o każdym zarobionym na naszej głupocie milionie !!!

    DLatego nie bądźmy głupi i pilnujmy Zakrzówka co najmniej jak Wawelu ! Dopóki Zygmunta bije dzwon …