KOSZTOWNY BUBEL STWORZONY PRZEZ URZĄD MIASTA KRAKOWA

Zapoznając się ze stworzonym przez Biuro Planowania Miasta planem zagospodarowania przestrzennego Zakrzówka można dojść do wniosku, że dokument ten został przygotowany przez zespół specjalistów znających się na rzeczy. I faktycznie być może tak jest. Problem polega na tym, że w niewyjaśniony sposób specjaliści owi ulegają różnym nienaukowym podszeptom każącym im wyprodukować kompletnego knota.

plan-BPM

Projekt plan zagospodarowania zaproponowany przez Biuro Planowania Miasta

Dlaczego knot? Otóż do planu dołączone jest obszerne opracowanie (53 strony) zwane Prognozą oddziaływania na środowisko. Jest elaborat, opisujący istniejące warunki środowiskowe i określający w jaki sposób realizacja planu wpłynie na środowisko na danym terenie i okolicach.

Prognoza środowiskowa będąca załącznikiem do planu dla Zakrzówka opisuje dosyć rzetelnie aktualny stan rzeczy. Wymienia się więc, że na terenie występują zbiorowiska roślin i zwierząt, które są chronione prawem Polskim i Europejskim. Wymienia się murawy kserotermiczne, niżowe i górskie łąki użytkowane ekstensywnie, grąd, mokre łąki użytkowane ekstensywnie jako zbiorowiska roślin znajdujące się na Zakrzówku. Stwierdza się również, że obszar ten został zgłoszony do europejskiej sieci ochrony Natura 2000.

Twórcy planu wydają się nie wiedzieć, że w Europie obowiązuje tak zwana zasada przezorności, zgodnie z którą obszar zgłoszony do ochrony traktuje się jak obszar ochroniony, aż do chwili podjęcia ostatecznej decyzji o jego ochronie lub jej braku. Obszar Zakrzówka do dzisiaj widnieje na liście obszarów zgłoszonych do ochrony i jako taki chroniony jest prawem. Nie przeszkodziło to twórcom planu zaproponować wybudowania tam intensywnego osiedla mieszkaniowego i poprzecinania go ruchliwymi drogami.

Mamy zatem w planie stwierdzenie, że obszar jest chroniony a potem propozycję jego kompletnej zabudowy.

Dodatkowo zastanowienie budzi fakt, że twórcy planu wprowadzając zabudowę, zasłaniają się wytycznymi studium. Twierdzą, że studium dopuszcza tu jedynie zabudowę mieszkaniową. Otóż, znowu nie jest to prawdą! Studium dopuszcza na tym terenie zieleń publiczną (czyli park miejski) lub mieszkaniówkę. Do wyboru do koloru. Urzędnicy wybrali intensywną mieszkaniówkę.

Gdyby plan ten wszedł w życie w kształcie zaproponowanym przez Urząd Miasta byłby sprzeczny z prawem. Czy Kraków stać na tworzenie takich bubli? Czy stać nas na prace nad planem przez 7lat i zakończenie tej pracy unieważnieniem takiego planu na pierwszej rozprawie sądowej? Dla nas jest to dowód zupełnego braku kompetencji osób odpowiadających za planowanie przestrzenne w Krakowie.

Komentarze są wyłączone.